Próba…

Kolczyki, które okazały się moim królikiem doświadczalnym i całkowitym eksperymentem z lutowaniem. Pierwszy raz próbowałam. Poszperałam trochę na forum, na youtube ;) i spróbowałam. Na początku lut kompletnie się nie kleił ;( robiła się kuleczka, która po prostu spadała. Kombinacji i podejść było mnóstwo. Kilka zlutowanych i powyginanych drucików wylądowało w koszu. Na koniec udało się stworzyć poniższe kolczyki. Ze starych szklanych koralików, które gdzieś mi się zapodziały na dnie torby. Trochę krzywe i niezbyt estetyczne. Mnie się podobają- w końcu pierwsze :) dlatego zostają u mnie :)

zdj__cie179

 

Komentarze: 1

Zostaw odpowiedź »

 
 

Są asymetrycznie nie-dopasowane.Piękne.Może właśnie serce i pasję w nich widać?

Zostaw odpowiedź

 
(będzie ukryty)
 
 
Komentarz